ProPolski - польский язык
175 members
17 links
Каждый день - порция польского (по крайней мере, я буду стараться).

А именно:

1) Небольшие истории на польском языке + словарик;
2) Краткие содержания новых статей со ссылкой;
3) Грамматические комментарии;

Учите польский вместе с ProPolski :)
Download Telegram
to view and join the conversation
changed group name to «»
Cześć wszystkim! Канал я забросила, это факт. А сегодня я подумала, что хочу его возродить - это тоже факт :)

Одними короткими историями ограничиваться не буду, будет ещё и грамматика, словарики, некоторые зарисовки и полезные советы.

Новые форматы в режиме теста, с короткими историями, честно говоря, уже тоже всё забылось за год, так что, считайте, тоже буду тестировать. Надеюсь на ваше терпение и на фидбэк в виде лайков или дизлайков. :)

Ваша Катерина Лукьянова
​​Czas do szkoły

Ola szykuje się do szkoły. Jest już w piątej klasie. Dawniej obawiała się szkoły, teraz bardzo lubi tam chodzić. W szkole nie tylko uczy się ciekawych rzeczy – spotyka też swoich kolegów i koleżanki. Najbardziej lubi spędzać czas ze swoimi przyjaciółmi z klasy – są to Monika i Michał.

Ola lubi wszystkie przedmioty. Wie, że nauka jest ważna. Najmilej spędza czas na lekcjach o przyrodzie – Ola bardzo lubi zwierzęta. W klasie Oli mieszka chomik. Wszystkie dzieci dbają o niego. Przynoszą mu jedzenie i głaszczą. Ola nie ma własnego zwierzęcia, więc chomik to kolejny powód dla którego lubi chodzić do szkoły.

Szkoła Oli jest blisko jej domu. Ola chodzi do szkoły sama. Gdy Ola była młodsza – zawsze odprowadzał ją tam tata, mama lub babcia. Przed każdym dniem szkoły Ola pakuje plecak. Sprawdza czy są wszystkie książki i zeszyty. Sprawdza też piórnik – czy jest tam linijka, długopis, ołówek, gumka i mazaki.

W przerwie między lekcjami Ola je w szkole obiad. Dzięki temu ma dużo siły na dalszą naukę. Po szkole droga do domu jest krótka, ale zajmuje Oli dużo czasu. Dlaczego? Bo to czas, w którym lubi rozmawiać z koleżankami i kolegami podczas spaceru do domu. Ola jednak wie, że nie może wrócić późno.

Słowniczek (в контексте этого текста):
szykować się - собираться;
obawiać się - бояться;
spędzać czas - проводить время;
dbać - заботиться;
odprowadzać - провожать, отводить;

Źródło:
https://lingua.com/pl/polski/czytanie/czas-do-szkoly/
​​Lew, który był królem sawanny i bały się go wszystkie zwierzęta, spał sobie pewnego popołudnia w wysokiej trawie. Jego wielka głowa, ozdobiona bujną grzywą, spoczywała na potężnych łapach.

Nieopatrznie natknęła się na niego mała Mysz, która biegła szybko wśród traw i przez przypadek przebiegła przez lwi nos. Wyrwany z drzemki Lew rozzłościł się i nakrył Mysz potężną łapą uzbrojoną w straszne pazury.

- Och, wybacz mi kochany Lwie – przepraszała Mysz. – Nie chciałam cię przebudzić. Proszę, wypuść mnie a pewnego dnia ci się odwdzięczę!

Lwa rozbawiła myśl, że takie małe stworzonko może mu się w jakiś sposób zrewanżować. Był przecież potężnym kotem, któremu nikt nie odważył się wchodzić w drogę a na dźwięk jego ryku, truchlały wszystkie stworzenia. Złość szybko go opuściła, zaśmiał się i pozwolił odejść małemu gryzoniowi.

Kilka dni później, kiedy Lew wybrał się na polowanie, wpadł w pułapkę zastawioną przez ludzi. Spadła na niego sieć upleciona z mocnych sznurów. Lew szamotał się i wściekle ryczał ale nie potrafił wyplątać się z pułapki.

Nagle pojawiła się przy nim mała Mysz, która usłyszała z oddali jego ryki.

- Nie ruszaj się mój drogi – pisnęła. – Ja się tym zajmę.

Drobnymi ale ostrymi jak szpilki ząbkami poprzegryzała liny w kilku miejscach i Lew znów był wolny.

- Śmiałeś się, kiedy powiedziałam, że mogę ci się odwdzięczyć – powiedziała Mysz. – Teraz widzisz, że nawet takie małe stworzenie jak ja, może uratować lwa z opresji.

Słowniczek (в контексте этого текста):
potężny - могучий;
nieopatrznie - неосторожно;
pazury - когти;
odwdzięczyć - отблагодарить;
stworzonko - создание;
zrewanżować - отплатить;
pułapka - ловушка, капкан;
szamotać się - дергаться, пытаться выбраться;
opresja - трудная ситуация, пололожение.

Źródło:
https://www.bajkidoczytania.pl/
​​Moje życie

Mam na imię Ola. Niektórzy mówią na mnie Aleksandra. Mam 30 lat. Mam brata, ale nie mam siostry. Mieszkam w Warszawie. To stolica Polski. Urodziłam się tu. Mieszkam w samym centrum. Idąc do pracy, przechodzę obok zamku. Lubię oglądać zabytki.

Nie mam dzieci, ale mój brat ma dwójkę dzieci. Czasem bawię się z nimi. Lubię odwiedzać rodzinę. Prawie cała moja rodzina też mieszka w Warszawie. Czasem odwiedzają mnie rodzice. Staram się wtedy przygotować pyszne jedzenie. Podczas wizyty dużo rozmawiamy. Miło jest spędzać tak czas.

Bardzo lubię konie. Niestety mieszkam w mieście, więc nie mogę ich hodować. Gdybym mieszkała na wsi, chciałabym mieć konia. Jeżdżenie na koniu jest przyjemne. Mam swojego węża. Jest bardzo ładny i nie jest groźny. Ale nie da się na nim jeździć jak na koniu.

Pracuję przy komputerze. Pomagam innym ludziom. Pomaganie innym jest ważne. Ludzie uśmiechają się, gdy im pomogę i dziękują. Każdy powinien być miły i pomocny.

Bardzo lubię biegać. Bieganie jest dobre dla zdrowia. Można spotkać miłych ludzi biegając. Jeśli nie biegaliście do tej pory – spróbujcie.

Słowniczek (в контексте этого текста):
odwiedzać - проведывать;
na wsi - за городом, в деревне.

Żródło: https://lingua.com/pl/polski/czytanie/moje-zycie/
Aleksander Fredro «Paweł i Gaweł»

Paweł i Gaweł w jednym stali domu,
Paweł na górze, a Gaweł na dole;
Paweł, spokojny, nie wadził nikomu,
Gaweł najdziksze wymyślał swawole.

Ciągle polował po swoim pokoju:
To pies, to zając — między stoły, stołki
Gonił, uciekał, wywracał koziołki,
Strzelał i trąbił, i krzyczał do znoju.

Znosił to Paweł, nareszcie nie może;
Schodzi do Gawła i prosi w pokorze:
„Zmiłuj się waćpan, poluj ciszej nieco,
Bo mi na górze szyby z okien lecą”.

A na to Gaweł: „Wolnoć, Tomku,
W swoim domku”.
Cóż było mówić? Paweł ani pisnął,
Wrócił do siebie i czapkę nacisnął.

Nazajutrz Gaweł jeszcze smacznie chrapie,
A tu z powały coś mu na nos kapie.
Zerwał się z łóżka i pędzi na górę.

Stuk! Puk! — Zamknięto. Spogląda przez dziurę
I widzi… Cóż tam? Cały pokój w wodzie,
A Paweł z wędką siedzi na komodzie.

„Co waćpan robisz?” „Ryby sobie łowię”.
„Ależ, mospanie, mnie kapie po głowie!”
A Paweł na to: „Wolnoć, Tomku
W swoim domku”.

Z tej to powiastki morał w tym sposobie:
Jak ty komu, tak on tobie.

Художественный перевод по ссылке: https://propolski.com/2018/05/10/aleksandr-fredro-pawel-i-gawel/
Jest такой интересный sposób изучения języka polskiego - писать teksty, заменяя słowa родной речи знакомыми słowami изучаемого języka. И czytać такие teksty, конечно.

Само собой, не все słowa вы точно знаете, jak употреблять. Возможно, вы напутаете с падежами. А возможно, и нет. :) Возможно, вы не совсем корректно построите предложение w języku polskim. Есть такая вероятность, так как języki похожи, но стороение тех или иных предложений иногда różne.

Но это wesoło! Naprawdę! Можно четко видеть прогресс, то, что wy już umiecie. Предлагаю вам zacząć. Прямо сейчас сядьте и napiszcie что-то niewielkie таким sposobem. Конечно, если wy już umiecie хорошо pisać w języku polskim, то это слишком лёгкое zadanie dla Was. Но если вы только zaczynacie... Это и prawda может оказаться веселым и полезным. :)
У меня на телефоне есть приложение, называется ColorNote. Обычные, по сути, заметки. Но мне нравится, что без рекламы и лишних элементов. Так вот в этих заметках вагон разнообразных польских слов. Услышанных, увиденных, подсмотренных где угодно. Новых или просто интересных. Хорошеньких польских слов. :)

Это очень удобно - записывать в телефон. Думаю, вы и так это знаете. Наверняка вы так и делаете с новыми польскими словами и выражениями.

Я предлагаю всё приложение выделить только под это. Не записывать в эти заметки больше ничего, никакого списка продуктов. Только польские слова.

Помните тетрадочку со школьных времён со словариком? Заметки в телефоне могу стать таким словариком. Когда будете открывать его я чтобы записать новое слово, невольно будете просматривать и предыдущие. А перед сном можно просматривать всё добавленное за день, за неделю, с самого начала.

Попробуйте. ☺️
​​В Польше осень начинается 23 сентября (сегодня) и длится до 21 декабря. Этому и посвящена сегодняшняя короткая история.

W królestwie jesieni

Po lecie następuje jesień, która rozpoczyna się 23 września. Tego dnia długość dnia i nocy jest równa. Każdy następny dzień będzie się skracał, a noc będzie coraz dłuższa. Jesienne miesiące to: wrzesień, październik i listopad. Słońce coraz słabiej świeci, częściej wieje wiatr i pada deszcz. Przyroda zaczyna przygotowywać się do przetrwania zimy.

Pewnego jesiennego dnia uczniowie z klasy II c wybrali się na spacer do parku. Szukali oznak panującej jesieni. Na drzewie zobaczyli skaczącą wiewiórkę, która trzymała w łapkach orzecha. W kopczyku z liści mościł swoje legowisko jeż. Przetrwa w nim mroźne, zimowe miesiące. Dzieci zauważyły, że ucichły śpiewy ptaków. Pani wyjaśniła, że niektóre z nich odleciały już do ciepłych krajów.

Dzieci podziwiały różnokolorowe liście, które powoli opadały z drzew, tworząc szeleszczący dywan. Pani zaproponowała konkurs na jesienny bukiet. Spośród wszystkich bukietów wybrano trzy najpiękniejsze: Helenki, Gabrysi i Ani. Helenka wykorzystała do bukietu żółte liście klonu. Gabrysia zrobiła śliczny bukiet z liści kasztanowca. Przyozdobiła go czerwonymi koralami jarzębiny. Bukiet Ani składał się z liści dębu i brzozy. Chłopcy oprócz liści zbierali kasztany i żołędzie. Najwięcej zebrał Karol. Dzieci postanowiły, że w klasie zrobią z nich jesienne ludziki i zwierzątka. Będą ozdobą klasy aż do końca jesieni, czyli do 21 grudnia.
В субботу получила очень интересный лайфхак от человека, увлекающегося изучением языком (на данный момент выучено 5). Мелочь, а мне показалась очень интересной и эффективной.

Итак, прежде чем что-то погуглить, нужно сначала этот запрос перевести на изучаемый вами язык (в нашем случае, конечно, на польский), а потом уже гуглить то, что получилось в результате перевода. 🙃

Как это работает

Мы каждый день ищем тонны информации. Ищем - значит, это нам интересно или нужно. И то, и другое - прекрасные триггеры для мотивации. Дальше, при переводе мы заставляем себя довольно сильно обратить внимание на запрос, то есть, заставляем себя его повторить, прожевать. И уже в самом процессе поиска - видим и читаем, что нам было нужно, на нужном языке. 🙂 Если это было существительное, глаза пробежались по картинкам - заработал визуал. Если нашлось видео - можно включить и активировать аудиала. Если это статьи - великолепно, открываете и пытаетесь прочитать, так как это интересующая вас тема, что, см. выше, должно отлично мотивировать разобраться в сути. 🙂

Попробуйте. В самом худшем случае - быстро "перегуглите" на русском. А в лучшем - узнаете новую, польскую точку зрения на ваш вопрос.😘
​​Ulubione jedzenie w ciągu dnia

Monika bardzo lubi jedzenie. Każdego dnia stara się jeść swoje ulubione potrawy.

Czas na śniadanie.
Na śniadanie Monika lubi jeść płatki z mlekiem. Bardzo smakują jej też tosty z dżemem lub rogaliki. Nie można też zapomnieć o piciu. Na śniadanie idealne jest kakao, kawa lub herbata. Smaczny jest też jogurt, ale trudno się nim napić.

Pora obiadu.
Monika zaczyna obiad od zjedzenia zupy. Jest wiele zup, które bardzo jej smakują. Najlepszy jest rosół, zupa pomidorowa albo krupnik. Drugie danie to przede wszystkim ziemniaki, kasza lub ryż. Do tego przyda się jakaś surówka. Warzywa są bardzo zdrowe a przy tym smaczne. Monika nie je mięsa na obiad. Uważa, że warzywa są zdecydowanie smaczniejsze.

Deser.
Po dobrym obiedzie warto pomyśleć o czymś słodkim. Kawałek ciasta lub kilka ciastek zdecydowanie potrafią poprawić humor i sprawić, że reszta dnia będzie jeszcze przyjemniejsza.

Ostatni posiłek - kolacja.
Monika zjada bardzo różne rzeczy na kolację. W zależności od tego, na co ma ochotę - czasem jest to bardzo prosty posiłek a czasem bardzo skomplikowany. Kiedy ma mało czasu - wybiera kanapki. Najczęściej je chleb z masłem, na który kładzie różne warzywa jak choćby pomidor ogórek albo sałata.

Проверить, хорошо ли вы поняли текст, можно на сайте:
https://lingua.com/pl/polski/czytanie/ulubione-jedzenie/
​​Сегодня - день туризма!

Światowy Dzień Turystyki – święto turystyki obchodzone corocznie 27 września, ustanowione przez wyspecjalizowaną organizację ONZ (UNWTO), członkiem której jest Polska od 1975 roku. W 1979 decyzją UNWTO uchwalono Światowy Dzień Turystyki.

Obchody mają kształtować społeczną świadomość dotyczącą znaczenia i roli turystyki we współczesnym świecie, zarówno w aspekcie kulturowym, politycznym i gospodarczym.

Co roku organizatorom towarzyszy inne hasło przewodnie, na przykład: „Turystyka wzbogaca” (2006) czy też „Turystyka odpowiedzią na wyzwanie zmian klimatycznych i globalnego ocieplenia” (2008).

Z kolei od 1998 roku inne państwo zobowiązuje się do przewodniczenia obchodom. Właściwie każdemu rządowi zależy na turystycznej atrakcyjności i przyciąganiu gości z całego świata. W przypadku niektórych krajów biznes turystyczny jest bardzo istotnym źródłem wpływów do budżetu – tak jest na przykład w Grecji, Hiszpanii czy Włoszech.

Jak się okazuje, to właśnie Europa stanowi światową mekkę turystyki – w 2011 roku przywitała pół miliarda podróżnych. Najczęściej odwiedzanymi państwami w skali globalnej są zaś Francja, Stany Zjednoczone i Chiny.

Liczba turystów stale rośnie, głównie ze względu na nieustannie zwiększające się możliwości swobodnego (i niedrogiego) przemieszczania.

Dawniej, zwłaszcza w XVII i XVIII wieku popularny był w Europie tzw. Grand Tour, czyli podróż, w którą wyruszali arystokraci i intelektualiści w celu nabrania dobrych manier, obycia w świecie sztuki i kultury oraz wyrobienia gustu artystycznego. Grand Tour odbyli między innymi Monteskiusz, Lord Byron, Wolfgang Amadeusz Mozart czy Stanisław August Poniatowski. Za współczesny odpowiednik Grand Tour uważa się dziś niekiedy tzw. „gap year”, czyli rok przerwy (zwykle) po szkole średniej, który poświęca się na zwiedzenie świata (zwykle przed rozpoczęciem studiów).

Słowniczek:

obchodzić - праздновать;
obchody - празднование;
gust - вкус.
​​Bajka o kocie i myszach
Autor: Agnieszka GALICA

Dawno, dawno temu, tak dawno, że nawet ja dobrze tego nie pamiętam, kot i myszy żyły sobie w wielkiej zgodzie. A nawet, powiem ci w sekrecie, kot był zaprzyjaźniony z myszami, bo jak tu się nie lubić, jeśli się jest takim podobnym zwierzątkiem.

Kot ma miękkie futerko i myszy też, kot ma cztery łapy i myszy też mają po cztery łapy, kot ma długi ogon i myszy też mają długie ogony, kot ma wąsy i myszy też mają wąsiki. Czasem nawet kot zastanawiał się, czy nie jest przypadkiem myszą, która za bardzo urosła. Bawili się razem w chowanego i śpiewali podczas zabawy:

- Uciekaj myszko do dziury, by cię nie złapał kot bury.

A gdy byli zmęczeni chowaniem się, grali razem w koci-łapci. Różnili się tylko w jednej, ale bardzo ważnej sprawie. Myszy nie lubiły chodzić wcześnie spać, czasem przez całą noc bawiły się, chrobotały, drapały, piszczały.

A kot? Niestety, kot był śpiochem, lubił ułożyć się wygodnie w ciepłym miejscu i pomrukując kocie kołysanki - zasnąć smacznie. Ale jak tu spać przy myszach, które stale hałasują! Pewnego dnia kot był bardzo, bardzo zmęczony, bo przez całą noc musiał grać w koci-łapci i bawić się w chowanego. Postanowił więc zdrzemnąć się na chwilkę.

- Bardzo was proszę - powiedział do myszy - Bądźcie przez godzinkę cichutko, a ja sobie pośpię.

- Dobrze - odpowiedziały myszy.

Kot ułożył się wygodnie i ledwo zamknął oczy, kiedy przyszła do niego na paluszkach pierwsza myszka i zapiszczała mu cichutko do ucha:

- Wygodnie ci?

- Mhm - zamruczał kot.

Po chwili, też na paluszkach, przydreptała druga i spytała: - Może dać ci poduszeczkę?

- Nie - zamruczał kot - już zasypiam.

A wtedy cichutko przybiegła trzecia i spytała:

- A może opowiedzieć ci bajeczkę o kotku, który siedział na płotku?

- Mrauuu! - parsknął kot, który nie mógł zasnąć - Dajcie mi spokój!

Myszy na chwilę usiadły cichutko obok niego i nic nie mówiły. Ale nie wytrzymały długo i już po chwili najciszej, jak tylko mogły, zaczęły popiskiwać:

- Śpisz? Śpisz? Czy już śpisz?

Kot zerwał się na cztery łapy, wygiął grzbiet i jak nie wrzaśnie:

- Dosyć tego, nie wytrzymam!

I rzucił się na myszy, a one ze strachu pochowały się do swoich norek. Od tej właśnie pory wszystkie myszy na całym świecie boją się kotów i chowają się przed nimi w malutkich mysich norkach, a wszystkie koty polują na myszy, które nie pozwalają im spokojnie spać.

http://www.edziecko.pl/czas_wolny/1,80259,1320100,bajka-o-kocie-i-myszach.html
​​Opowieść o stole, który uciekł do lasu

Pewnego razu stół,
na którym piszę wiersze,
dwie pary butów wzuł
i pobiegł sobie w dół
z piątego piętra na pierwsze.
stół z butami - rysunek do wiersza
​​To były moje buty
i mojej żony, Franciszki;
miesiąc nazywał się luty,
a luty jest zimny i śliski.
pan i pani biegną na bosaka - rysunek do wiersza
​​Biegliśmy boso za nim,
a on – skok – susa dał
w podwórze i przez bramę
na jezdnię, z samochodami
wyścigi. Kto prędzej; W cwał!

A potem, hen, aż za miasto,
przez łąkę, przez pole i w las,
tam drzewa liściaste – iglaste
szumiały jak skrzypki i bas.

Wiosenne słońce zagrzało,
za morza uciekał mróz,
mój stół na chwilę przystanął
i w ziemię nogami wrósł.

Na plamie z atramentu
wyrósł zielony liść,
stół bardzo jest tym przejęty
i nigdzie już nie chce iść.
stół z liściem na blacie - rysunek do wiersza
​​I tylko w górę rośnie
z drzewami w wyścigi mknie,
tam gdzie trzymałem łokcie
wyrosły gałęzie dwie.

Taka przygoda się rzadziej
niż różne inne zdarza,
lecz za to w mojej szufladzie
szpak gniazdo ma z kałamarza.
stół jako drzewo z ptasim gniazdem w szufladzie - rysunek do wiersza

Autorem wiersza dla dzieci Opowieść o stole, który uciekł do lasu jest Stefan Themerson, ilustrowała Franciszka Themerson.

Słowniczek:
W cwał! - Галопом! (или даже быстрее галопа)
​​Pies

Pies żył w lesie sam. Znudziło mu się samotne życie i począł szukać sobie towarzysza.

Idzie więc pies lasem, patrzy - a z przeciwka biegnie zając. Pies powiada:
- Zamieszkajmy razem, zajączku!
- Zgoda, niezła myśl! - odpowiada szarak.
Wieczorem ułożyli się do snu. W nocy pies zaczął ujadać. Zając przeląkł się i rzecze:
- Po co szczekasz? Przyjdzie wilk i pożre nas.
Gdy pies to usłyszał, opuścił zająca. "Marnego dobrałem sobie towarzysza - pomyślał - zając ma serce tchórzliwe. Co innego wilk - ten z pewnością nikogo się nie boi".

I poszedł pies w głąb lasu szukać wilka. Szedł ani długo, ani krótko, patrzy - z przeciwka biegnie wilk. Rzecze pies do wilka:
- Zamieszkajmy razem, wilku!
- Zgoda, niezła myśl! - odpowiada wilk.
Wieczorem ułożyli się do snu. Po pewnym czasie pies zaszczekał.
Wilk obudził się przestraszony i mówi:
- Po co szczekasz? Przyjdzie niedźwiedź i pożre nas.
Słysząc te słowa pies opuścił towarzysza.

Szedł ani długo, ani krótko, a tu z przeciwnej strony nadchodzi niedźwiedź. Mówi pies do niedźwiedzia:
- Zamieszkajmy razem, niedźwiedziu!
- Zgoda, niezła myśl! - odparł miś.
Wieczorem ułożyli się do snu. Nagle pies zaszczekał. Niedźwiedź obudził się i rzecze:
- Po co szczekasz? Przyjdzie człowiek i zabije nas! Człowiek ma strzelbę!
"Marnych mam towarzyszy - pomyślał pies-zupełnie na przyjaciół się nie nadają. Co innego człowiek - ten z pewnością nikogo się nie boi!"

I pies pobiegł dalej. Szedł ani długo, ani krótko - aż spotkał człowieka. Rzecze pies do człowieka:
- Zamieszkajmy razem, człowieku!
- Zgoda, niezła myśl! - odparł człowiek.
I zaprowadził psa do domu. Wieczorem człowiek ułożył się do snu.
O północy pies zaszczekał.
Człowiek, miast się przestraszyć, zawołał:
- Bardzo dobrze, pilnuj piesku, pilnuj!

Odtąd pies zamieszkał u człowieka i został jego przyjacielem.
​​Kto jest najsilniejszy?

Był sobie pewien chłopiec. Razu pewnego wyszedł na dwór poślizgać się po lodzie.

Nagle bawiąc się na ślizgawce upadł na wznak.
- Cóż w tobie, lodzie, za siła, żeś mnie na wznak powalił? Zwraca się chłopiec do lodu.
- Widać jestem silny, skoro cię na wznak powaliłem! - odpowiada lód.
- Jesteś bardzo silny, ale niech tylko słońce dobrze przygrzeje, a wnet roztajesz! - mów chłopiec.
- Widać słońce jest silniejsze! - odpowiada lód.

Chłopiec pyta więc słońca:
- Na czym polega twoja siła?
- Widać jestem silne, skoro lód roztapiam! - odpowiada słońce.
- Jeśliś takie silne, to czemu byle rąbek chmury może cię zasłonić? - pyta znów chłopiec.
- Widać chmura jest silniejsza! - odparło słońce.

Chłopiec zwraca się do chmury:
- Chmuro, czy naprawdę jesteś silniejsza od słońca?
- Widać rzeczywiście mam siłę, skoro słońce zasłaniam! - mówi chmura.
- Jeśliś taka silna, to czemu lada podmuch wiatru rozwiewa cię w różne strony? - pyta chłopiec.
- Widać wiatr jest silniejszy! - odpowiedziała chmura.

Chłopiec pyta więc wiatru:
- Wietrze, czy jesteś silniejszy od chmury?
Wiatr odpowiada:
- Widocznie jestem silniejszy, skoro chmury rozpędzam w różne strony!
- Jeśliś taki silny, to czemu nie możesz z miejsca gór przesuwać? - zapytał chłopiec.
- Widać góry silniejsze ode mnie! - odpowiedział wiatr.

Chłopiec mówi:
- Góry, skoroście takie silne, to dlaczego pozwalacie drzewom rosnąć na waszych wierzchołkach?
- Widać drzewo jest silniejsze! - odparły góry.

Chłopiec zwraca się drzewa:
- O drzewo, jeśliś takie silne, to czemu padasz, gdy człowiek cię ścina?
- Widać człowiek jest silniejszy! - odpowiada drzewo.

Chłopiec zwraca się do człowieka:
- Człowieku, czy jesteś silniejszy od drzewa?
- Widać jestem silniejszy, skoro powalam drzewa rosnące na szczycie góry! - rzecze człowiek.

Tak oto człowiek, o którym jest mowa w końcu bajki, okazał się najsilniejszy.
Szczęśliwego nowego roku! 🎄