https://naturoda.eu/zasady-projektowania-logo-2/
Pamiętam to jak dziś. Mała, lokalna piekarnia, która otworzyła się na moim osiedlu. Pachniało obłędnie, chleb był cudowny, ale ich logo… o rany. Wyglądało, jakby ktoś wziął pierwszą lepszą czcionkę z Worda, dodał clipart przedstawiający kłos zboża i wszystko rozciągnął, by pasowało do szyldu. Bolało patrzeć. I wiecie co? Po pół roku piekarnię zamknięto. Oczywiście,