Zakładasz firmę. Super. Gratulacje! Czujesz ten wiatr w żaglach i ekscytację. A potem przychodzi on. ZUS. I cała radość jakby lekko przygasa, prawda? Pamiętam to doskonale. Góra papierów, niezrozumiałe terminy i to ciągłe poczucie, że na pewno o czymś zapomniałem. Dlatego powstał ten tekst. To nie jest kolejny suchy, urzędniczy bełkot. To przewodnik pisany przez