Beza: Słodka Magia Ubitych Białek – Moje Własne Historie i Sekrety Perfekcji Beza… ach, beza! Pamiętam moją pierwszą próbę, to było coś magicznego i jednocześnie… katastrofalnego. Chciałam, żeby wyszła idealna, taka jak w cukierni, z tą chrupkością, co delikatnie pęka pod zębami, a w środku… no właśnie, w środku miała być taka mięciutka, lekko ciągnąca