Każdy z nas to zna. To nagłe, uporczywe drapanie w gardle, ten specyficzny, suchy dyskomfort, który pojawia się zazwyczaj w najmniej odpowiednim momencie – przed ważną prezentacją albo w trakcie wyczekiwanych wakacji. Gardło nie wybiera czasu i miejsca. Pamiętam, jak kiedyś podczas zimowej wędrówki w okolicach Śnieżki, gdzie mróz bezlitośnie szczypał w policzki, a lodowate