Pamiętam ten moment jak dziś. Dwie kreski na teście, fala euforii, a zaraz po niej… chłodny prysznic. Prowadzę własną firmę i pierwsza myśl, jaka przebiła się przez ten radosny chaos, brzmiała: „O rany, a co z ZUS-em?”. Perspektywa wielomiesięcznej przerwy od pracy i drastycznego spadku dochodów potrafi zmrozić krew w żyłach każdej przedsiębiorczej kobiety. Właśnie