Pamiętam doskonale ten moment. Moja pierwsza poważna praca, pierwsza umowa, a na niej kwota, która przyprawiała o zawrót głowy. Czułem się, jakbym złapał Pana Boga za nogi. A potem przyszła pierwsza wypłata. Spojrzałem na przelew i pomyślałem, że to jakaś pomyłka, błąd księgowej, cokolwiek. Gdzie podziała się niemal jedna trzecia moich pieniędzy? Nikt mnie nie