Prowadzenie firmy to ciągła żonglerka. Zadaniami, terminami, a przede wszystkim – liczbami. A wśród tych liczb czają się te, które potrafią przyprawić o ból głowy nawet najbardziej zorganizowanego przedsiębiorcę: kwoty brutto i netto. Pamiętam, jak na początku mojej drogi biznesowej spędziłem całe popołudnie, próbując ręcznie przeliczyć jedną, jedyną fakturę. Pomyliłem się trzy razy. Frustracja? Ogromna.