Pamiętam, jak mój brat, Piotr, panikował przed ślubem. „To nie sukienka, ale jednak też muszę wyglądać nieskazitelnie!” – powtarzał mi. No i miał rację, wybór garnituru ślubnego to przecież nie byle co! To moment, gdy przyszły Pan Młody staje przed lustrem i widzi siebie w zupełnie nowej roli, symbolizującej elegancję, dojrzałość, no i oczywiście miłość,