Pamiętam, jak kilka lat temu mój znajomy, prowadzący małą stolarnię, był o krok od zamknięcia interesu. Maszyny stare, konkurencja nie śpi, a na nowe inwestycje po prostu brakowało kasy. Czuł, że utknął. Wtedy ktoś rzucił hasło: a może by tak postarać się o dofinansowanie? Na początku machnął ręką. „To nie dla mnie, za dużo papierów,