Pamiętam, jak mój znajomy, Bartek, postanowił rzucić korpo i otworzyć własną małą palarnię kawy. Miał pasję, miał plan, miał nawet oszczędności. Ale gdy przyszło do formalności, jego entuzjazm zderzył się ze ścianą biurokracji. „Stary, ja nie wiem, jakie dokumenty do założenia firmy jednoosobowej są mi potrzebne, to jest jakiś koszmar” – żalił mi się przy