Każdy przedsiębiorca zna to uczucie. Masz w głowie genialny pomysł, biznesplan dopięty na ostatni guzik, a w sercu płonie ogień determinacji. Brakuje tylko jednego – pieniędzy. I wtedy pojawia się ono, niczym rycerz na białym koniu: dofinansowanie z Unii Europejskiej. Brzmi jak marzenie, prawda? Ale to nie bajka, chociaż droga do szczęśliwego finału bywa kręta