Własna firma? To hasło brzmi dumnie, ale co się za nim kryje? Pamiętam ten moment, kiedy pierwszy raz usłyszałem termin „pozarolnicza działalność gospodarcza”. Brzmiało jak coś wyjętego prosto z urzędniczego słownika, stworzonego po to, żeby zwykłego człowieka rozbolała głowa. A ja chciałem tylko robić to, co kocham i legalnie na tym zarabiać. Okazało się, że