Moja droga przez mękę z księgowością. Czyli jak darmowy program księgowy uratował mi skórę Pamiętam to jak dziś. Pierwsze miesiące mojej jednoosobowej działalności. Ekscytacja mieszała się z przerażeniem, a góra papierów rosła w zastraszającym tempie. Faktury, koszty, terminy ZUS… czułem się, jakbym tonął. Pierwsza wycena od biura rachunkowego? Zwaliła mnie z nóg. Myślałem sobie: „Jak