Pamiętam to jak dziś. Zapach skoszonej trawy, słońce grzejące w plecy i ta nieskrępowana radość, gdy tata w końcu skończył montować w ogrodzie moją pierwszą huśtawkę. To było centrum mojego wszechświata. Prosta, drewniana deska na dwóch linach, a dla mnie statek kosmiczny, tratwa na wzburzonym morzu i skrzydła w jednym. Dziś, wybierając ogrodowe atrakcje dla