Moja pierwsza myśl o zoo w Bydgoszczy? To przede wszystkim wspomnienia. Pamiętam to jak dziś. Miałem może z siedem lat, a wizyta w zoo była dla mnie wydarzeniem na miarę lotu w kosmos. Ten specyficzny zapach, mieszanka mokrej ziemi, siana i czegoś dzikiego, nie do podrobienia. Gwar podekscytowanych głosów, krzyki dzieciaków i te odgłosy zwierząt