Mój ogród był kiedyś… cóż, definicją nudy. Pusty trawnik, kilka przypadkowych drzewek i ogólne wrażenie chaosu. Brakowało mi pomysłu, wizji, czegokolwiek, co przekształciłoby tę smutną przestrzeń w miejsce, gdzie naprawdę chce się być. Aż pewnego dnia trafiłem do OBI i wszystko się zmieniło. To tam zrozumiałem, że prawdziwe, zachwycające inspiracje ogrodowe są na wyciągnięcie ręki,