Śmierć w wieku 54 lat. Dlaczego historia Lisy Marie Presley tak bardzo boli? Pamiętam to jak dziś. Zaledwie dwa dni przed tą tragiczną wiadomością oglądałem ją na Złotych Globach. Wspierała Austina Butlera, który tak genialnie wcielił się w jej ojca. Wyglądała krucho, wręcz eterycznie, opierała się na ramieniu przyjaciela, Jerry’ego Schillinga. Coś w jej oczach