Budowanie w The Sims 4. To jest to. Czasem czysta, nieskrępowana radość tworzenia, a czasem… cóż, koszmar. Godziny spędzone na próbach umieszczenia tej jednej, idealnej lampki nocnej, która uparcie odmawia współpracy z kodem pocztowym, a co dopiero z łóżkiem. Ta frustracja, gdy chcesz postawić krzesło pod lekkim kątem, a gra krzyczy na ciebie niewidzialną siatką.