Cisza. W dzisiejszym, pędzącym na złamanie karku świecie, to towar absolutnie luksusowy. Każdy z nas szuka swojego miejsca, azylu, gdzie można odetchnąć i naładować baterie. Ja znalazłem swoje rozwiązanie. A właściwie – stworzyłem je od zera. Był nim własny, wymarzony japoński ogród w Pisarzowicach, kawałek innej rzeczywistości tuż za progiem domu. To nie jest po