Pojawienie się pierwszego kretowiska na starannie wypielęgnowanym trawniku to dla wielu ogrodników prawdziwy dramat. Pamiętam ten poranek, kiedy wyszedłem z parującą kawą na taras. Zapach świeżo skoszonej trawy mieszał się z aromatem porannej rosy. I wtedy go zobaczyłem. Idealnie pośrodku mojego zielonego dywanu, niczym mały wulkan, wyrósł pierwszy kopiec. Poczułem falę irytacji, która szybko zamieniła