Pamiętam to jak dziś. Ciepłe, letnie popołudnie, a mój syn z uporem maniaka próbował zbudować bazę z dwóch krzeseł i starego koca. Ciągle się waliło, a frustracja rosła. Wtedy mnie olśniło. On potrzebuje swojego miejsca. Prawdziwego azylu. I tak w naszej głowie zakiełkował pomysł na idealny domek w ogrodzie. To nie jest tylko zabawka. To