Matematyka w trzeciej klasie. Dla jednych to bułka z masłem, dla innych… cóż, powiedzmy sobie szczerze, to czasem droga przez mękę. Pamiętam, jak mój syn wracał ze szkoły z miną, jakby co najmniej musiał przenieść górę. A na biurku lądowały one – nieszczęsne zadania. Wtedy zrozumiałam, że kluczem nie jest wkuwanie na siłę, ale odpowiednie