Piąta klasa. To brzmi jak jakiś Rubikon, prawda? Koniec beztroskiego nauczania zintegrowanego, a początek prawdziwej, przedmiotowej szkoły. Pamiętam ten moment z moim dzieckiem. Nagle stos podręczników i zeszytów urósł do niebotycznych rozmiarów, a na horyzoncie pojawił się on – język polski w nowej, bardziej wymagającej odsłonie. Zaczęły się schody, a standardowe ćwiczenia z języka polskiego