https://dlaurody.eu/zasady-jazdy-na-suwak/
Pamiętam ten dzień jak dziś. Godzina szczytu, środek miasta, a ja uwięziony w metalowej puszce, która ledwo się toczyła. Przede mną zwężenie, a obok pusty pas, którym co chwilę ktoś przemykał, by wcisnąć się na końcu. „Co za cwaniactwo!” – pomyślałem, jak zresztą wielu wokół mnie. Blokowałem ich, podjeżdżając zderzak w zderzak do auta przede