Poranek. Dla wielu z nas to słowo brzmi jak wyrok. Budzik wyje bez litości, a w głowie kołacze się tylko jedna myśl: „jeszcze pięć minut”. Wizja stania w kuchni i pichcenia skomplikowanego posiłku, gdy ledwo stoisz na nogach, jest… cóż, mało zachęcająca. Znam to aż za dobrze. Przez lata moje śniadania to była albo czarna