Wyniki badań leżały na stole. Czarne na białym. Wysoki cholesterol, cukier na granicy normy. To było jak cios. Lekarz mówił coś o zmianie stylu życia, o diecie, ale w mojej głowie huczało jedno pytanie: co ja mam teraz jeść? Panika. Kompletna panika. Wizja jałowego jedzenia, bez smaku, bez radości. Szczerze? Byłem przerażony, że czeka mnie