Zapomnijcie o wszystkim, co myśleliście, że wiecie o Carbonarze. Serio. Rzućcie w kąt wspomnienia o gęstym, białym sosie ze śmietany, o skwarkach z wędzonego boczku i o cebuli, która podobno „podkręca smak”. To wszystko kłamstwa. Pamiętam mój pierwszy raz w małej, rzymskiej trattorii. Zamówiłem Carbonarę, a kelner przyniósł mi talerz czegoś, co wyglądało jak złoto.