Upał. Taki, że mózg paruje, a jedyne o czym marzysz, to zanurzenie się w chłodnej wodzie. I wtedy, jak na złość, nachodzi cię ochota na coś słodkiego. Coś domowego. Coś z jabłkami. Szarlotka! Ale sama myśl o włączaniu piekarnika i robieniu z kuchni sauny sprawia, że odechciewa ci się wszystkiego. Znam to aż za dobrze.