Pamiętam to jak dziś. Niedzielne popołudnie, cała rodzina przy stole, a na środku wielka, parująca waza z rosołem i ona – królowa dodatków, surówka z kapusty pekińskiej. Jej chrupkość, świeżość i ten idealnie wyważony smak sosu. To było coś więcej niż dodatek do obiadu. To był smak domu. Przez lata próbowałam odtworzyć ten ideał i,