Zapach smażonego karpia unoszący się w domu to dla wielu z nas kwintesencja świąt. To ten moment, kiedy tradycja miesza się z kulinarną ekscytacją. Ale, no właśnie, zawsze jest jakieś „ale”. Pamiętam moje pierwsze próby. Katastrofa. Panierka odpadała, ryba była sucha, a ja z frustracją patrzyłem na talerz. Brzmi znajomo? Jeśli tak, to jesteś we