Pamiętam ten dzień jak dziś. Upał lał się z nieba, a ja marzyłam tylko o jednym: o gęstym, zimnym, owocowym koktajlu. Otwieram lodówkę, a tam… pustka na półce z nabiałem. Ani kropli mleka, ani grama jogurtu. Frustracja? Mało powiedziane. Ale wtedy w mojej głowie zaświtała myśl – a co, jeśli to nie problem, a szansa?