https://dlaurody.eu/przepis-na-ciasto-drozdzowe-z-wypiekacza/
Pamiętam ten zapach z dzieciństwa. Sobotni poranek, cała kuchnia wypełniona słodką, ciepłą wonią rosnącego ciasta drożdżowego. Moja babcia, z rękami po łokcie w mące, twierdziła, że prawdziwe ciasto wymaga siły, serca i cierpliwości. A ja? Ja mam wypiekacz do chleba i zero poczucia winy. Bo kto powiedział, że nowoczesna technologia nie może iść w parze