Mój sekretny przepis na pieczone ziemniaki, które zawsze wychodzą chrupiące Pamiętam to jak dziś. Moja pierwsza samodzielna próba zrobienia pieczonych ziemniaków. Miały być gwiazdą niedzielnego obiadu, a wyszła… no cóż, totalna klapa. Część była twarda jak kamień w środku, a część z wierzchu już czarna. O chrupkości, tej wymarzonej, nie było nawet mowy. Byłam załamana.