Marzyłeś kiedyś o idealnie chrupiących, złotych krążkach cebulowych, które rozpływają się w ustach? Takich jak z amerykańskiego filmu? Ja tak. I powiem ci w sekrecie, że moja pierwsza próba to była totalna klapa. Ciasto spływało, cebula się rozpadała, a olej pryskał na wszystkie strony. Katastrofa. Ale lata praktyki, setki spalonych cebul i dziesiątki przetestowanych receptur