https://dlaurody.eu/przepis-na-bezy-miekkie-w-srodku/
Pamiętam moją pierwszą próbę z bezami. Katastrofa. Totalna. Zamiast chmurkowej delikatności, z piekarnika wyjechały twarde, zbite kamyki, które nadawałyby się co najwyżej do samoobrony. Przez lata myślałam, że idealna beza, chrupiąca na zewnątrz z piankowym, ciągnącym się sercem, jest jakimś mitycznym stworzeniem, dostępnym tylko dla wtajemniczonych cukierników. Ależ ja się myliłam. Po setkach prób, błędów