Paweł Chmielewski: Moja chińska odyseja w Zibo. Prawdziwa historia polskiego piłkarza Pamiętam to uczucie gorąca uderzające w twarz, gdy wysiadłem z samolotu w Jinan. Zapach, dźwięki, tłum… wszystko było inne, obce, trochę przytłaczające. Wiedziałem, że to początek czegoś wielkiego albo totalnej klapy. Ludzie w Polsce pukali się w czoło, pytali „po co ci to?”, a