Poszukiwanie ideału bywa męczące. Serio. Przez lata testowałam dziesiątki receptur, przeglądałam stare zeszyty babci, modyfikowałam proporcje i, nie ukrywam, czasem rzucałam ścierką o blat z frustracji. Wszystko po to, by znaleźć ten jeden, jedyny, absolutnie doskonały przepis. I wiecie co? Znalazłam go. To nie jest po prostu jakaś tam instrukcja. To kulminacja prób i błędów,