Moja droga do uprawnień, czyli jak kurs geodeta uprawnionego odmienił moją karierę Pamiętam to jak dziś. Stałem na budowie, trzymając w ręku tachimetr, a słońce prażyło niemiłosiernie. Robiłem swoją robotę, dokładnie, z pasją, ale z tyłu głowy kołatała mi jedna myśl: to nie ja podpiszę się pod tym operatem. Znowu. To uczucie, ta mieszanka dumy