Jak założyć firmę transportową i nie zwariować? Moje spojrzenie na start w branży Pamiętam jak mój wujek, stary wyga transportu, opowiadał mi przy kawie o swoich początkach. 'Chłopcze’, mówił, 'wtedy to była partyzantka. Jeden Żuk, notes w kratkę i telefon na korbkę’. Dzisiaj jest inaczej, bardziej skomplikowanie, ale jedno się nie zmieniło: marzenie o własnej