Jak znaleźć niszę rynkową i nie zwariować? Moja droga przez mękę (z happy endem) Pamiętam to jak dziś. Mój pierwszy „wielki” pomysł na biznes. Sprzedaż etui do telefonów. Wydawało się proste, prawda? Wszyscy mają telefony. Tyle że… wszyscy też sprzedawali te cholerne etui. Czułem się, jakbym krzyczał na środku stadionu podczas meczu – nikt mnie