Moja długa droga do idealnego fryzjera w Augustowie. Porady od serca. Pamiętam to jak dziś. Wielka impreza rodzinna za pasem, a ja, na tydzień przed, postanowiłam „tylko trochę odświeżyć fryzurę”. Skończyło się katastrofą. Grzywka wycięta tak krótko, że wyglądałam jak przestraszony jeż, a kolor… cóż, miał być chłodny blond, a wyszedł kurczakowy żółty. Cały wieczór