Pamiętam to jak dziś. Wesele kuzynki, ja w nowej sukience i z fryzurą, która miała być luźnym, artystycznym kokiem, a wyglądała jak gniazdo po przejściu huraganu. I to gniazdo rozpadło się dokładnie w połowie pierwszego tańca. Co za dramat. Wtedy właśnie pomyślałam, że mam dość. Dość tutoriali na YouTubie, które nigdy nie działają, i dość