Kupiłeś mieszkanie na wynajem. Gratulacje! Czujesz ten dreszczyk emocji, wizję comiesięcznego, pasywnego dochodu i satysfakcję z dobrej inwestycji. A potem przychodzi ten moment. Ten zimny prysznic. Uświadamiasz sobie, że od tej sielanki trzeba zapłacić haracz, a jego oficjalna nazwa to podatek od wynajmu mieszkania. I nagle cała radość gdzieś ulatuje, zastąpiona przez mgliste pojęcie o