Nowoczesne Meble Biurowe: Jak Przestałem Nienawidzić Poniedziałków i Zbudowałem Biuro, z Którego Nie Chce Się Wychodzić Pamiętam to jak dziś. Szare metalowe biurko, zimne w dotyku nawet w środku lata. Krzesło, które po trzech godzinach pracy wbijało mi się w kręgosłup z precyzją średniowiecznego narzędzia tortur. Nad głową jarzeniówka brzęcząca tak, że można było oszaleć.