Nowe okulary. Niby prosta sprawa – wybierasz oprawki, które pasują do twarzy, i gotowe. Tyle że nie. Prawdziwe pole minowe zaczyna się, gdy pada pytanie o soczewki. Optyk zaczyna swój monolog o indeksach, antyrefleksach i poliwęglanach, a ty kiwasz głową, udając, że rozumiesz, a w myślach masz tylko jedno: chcę po prostu dobrze widzieć bez