Zasiedzenie nieruchomości. Sam ten zwrot budzi skrajne emocje. Wyobrażasz to sobie? Przez dziesięciolecia dbasz o kawałek ziemi, traktujesz go jak swój, wkładasz w niego pieniądze i serce. Aż tu nagle, gdy w końcu sąd przyklepuje twoje prawo, zjawia się państwo i mówi: “poproszę swoją dolę”. Człowieka trafia szlag. To nie jest próba oszustwa. To naturalna