Czasami w polskim show-biznesie pojawia się ktoś, kto po prostu magnetyzuje. Nie da się obok takiej osoby przejść obojętnie. Wzbudza skrajne emocje – od bezwarunkowego uwielbienia po zaciętą krytykę, ale nigdy, przenigdy, nudę. Taka właśnie jest ona. Kobieta-instytucja, której historia to gotowy scenariusz na film. W centrum tego medialnego cyklonu od lat stoi jedna postać.