Zawsze myślałam, że zakładanie włosów za ucho to gest, a nie stylizacja. Taki odruch, kiedy coś ci przeszkadza. Aż pewnego dnia, spóźniona na ważne spotkanie, z włosami żyjącymi własnym życiem, po prostu wsunęłam niesforne pasma za uszy. I nagle… Eureka. Okazało się, że ten prosty ruch całkowicie odmienił mój wygląd, dodając mu szyku i jakiejś