Pamiętam to jak dziś. Stałam przed lustrem, nożyczki w ręku (absolutnie nie róbcie tego w domu!) i ta jedna, natrętna myśl: „A może by tak grzywka?”. Impuls, chwila zwątpienia i ciach. To był błąd. Ogromny. Grzywka była krzywa, za krótka i żyła własnym życiem. Ale wiecie co? Ta katastrofa nauczyła mnie jednego: kluczem do sukcesu